Po odejściu osoby bliskiej pozostaje uczucie tęsknoty i niedopełnienia, choćbyśmy nawet dziedziczyli fortunę. Jeden z naszych klientów ostatnio gorzko powiedział, że przez nieuporządkowanie spraw spadkowych dziedziczy tylko długi i skłonność do tycia.  Tymczasem przez właściwy wybór prawa – polskiego lub norweskiego – nierzadko mamy możliwość wyboru reguł, które są dla spadkobierców korzystniejsze i bezpieczniejsze.

Po stracie bliskiej osoby nikt nie chce już dokładać sobie trosk, dość, że jest dojmująca tęsknota, która sprawia, że ciężko się pozbierać. Dziedziczenie można ułożyć tak, aby żałobę przeżyć z ciepłym smutkiem i autentyczną pamięcią serca za tym, kto odszedł.

Zapraszamy do lektury naszego postu na temat wyboru prawa w sprawach spadkowych.

 

Które prawo spadkowe lepsze? 

Odpowiedź na pytanie, które prawo spadkowe jest korzystniejsze dla spadkobiercy – norweskie czy polskie,  jest do cna dyplomatyczna, ale też najbardziej oddająca rzeczywistość – „to zależy”. 

Regulacje w zakresie prawa spadkowego w Norwegii i w Polsce są dość znacząco odmienne. Zasady dziedziczenia na tyle się różnią, że w niektórych sytuacjach według jednego porządku prawnego (np. polskiego) dziecko będzie uprawnione do spadku w całości, a w innym systemie prawnym (np. w norweskim) nie będzie w ogóle uprawnione do spadku. Podobnie dotyczy to innych osób z kręgu bliskich zmarłego – małżonka, partnera (samboer), rodziców, rodzeństwa.

Np. jeśli spadek obejmuje aktywa o wartości mniejszej niż 400.000 NOK, a spadkobiercami są małżonek oraz dziecko, to zgodnie z prawem norweskim cały spadek przypadnie małżonkowi, czyli dzieci nie otrzymają żadnego majątku w spadku. Wynika to z koncepcji tzw. minimalnej schedy spadkowej dla żyjącego małżonka (norw.: „minstearv”).

W myśl prawa spadkowego polskiego natomiast spadek w takim wypadku będzie dziedziczony przez małżonka oraz dziecko w równych częściach, przyjmując, że testament nie był sporządzany. 

Jeśli więc spadek obejmuje aktywa mniejsze niż 400.000 NOK, to z punktu widzenia małżonka korzystniej będzie przeprowadzić podział majątku spadkowego według zasad prawa norweskiego, natomiast z punktu widzenia dzieci – według zasad prawa polskiego. 

Poniżej zostaną przedstawione jeszcze inne wybrane odmienności między oboma porządkami prawnymi.

Testament – szczęście w nieszczęściu

Spadkodawca będący obywatelem polskim a mieszkający w Norwegii nierzadko ma wpływ na to, czy aktywa i ewentualnie pasywa, jakie pozostaną po jego śmierci, będą dzielone zgodnie z regułami prawa norweskiego czy polskiego. Rozporządzeń na wypadek śmierci spadkodawca może dokonać w testamencie.

Jeśli jednak spadkodawca, który mieszkał w Norwegii, nie pozostawił testamentu, to potencjalni spadkobiercy, zwłaszcza jeśli są obywatelami polskimi, także mają wpływ na to, według prawa jakiego państwa chcą, aby podział majątku spadkowego został dokonany.

Partner („samboer”) niekiedy jak małżonek

Norweskie prawo spadkowe przewiduje możliwość dziedziczenia przez partnera (norw.: „samboer”), jeżeli był on w nieformalnym związku ze zmarłym, a nadto para miała lub ma wspólne dziecko (dzieci) albo partnerka osoby, która zmarła, spodziewa się dziecka.

Dziedziczenie zaś przez partnera według prawa polskiego pozbawiłoby pozostającego przy życiu „samboera” prawa do dziedziczenia po osobie, z którą samboer tworzył nieformalny związek. Zgodnie z prawem polskim osoby żyjące w nieformalnym związku, choćby miałby wspólne dzieci, niestety nie dziedziczą po sobie,

Prawo norweskie korzystne dla dzieci z poprzedniego związku

Jeżeli spadkobiercami są dzieci oraz małżonek, to według prawa norweskiego dzieci będą dziedziczyły w ułamku ¾, zaś małżonek w ¼. Rozdział ułamkowy jest więc zwykle korzystniejszy dla dzieci niż dla małżonka, o ile spadek ma wartość znacznie większą niż 400.000 NOK (wartość powyżej „minstearv”, jakie w całości przypada małżonkowi).

Sytuacja dla dzieci będzie zatem przedstawiała się korzystniej dla dzieci pod warunkiem, że małżonek pozostający przy życiu nie skorzysta z dość osobliwej instytucji prawa norweskiego – zawetowania dzielenia między dzieci i małżonka majątku spadkowego (norw.: „sitte i uskiftet bo”), tak by całym majątkiem mógł rozporządzać żyjący małżonek, choćby miało to oznaczać, np. sprzedaż przez tego małżonka rodzinnego domu czy też czerpanie z oszczędności, jakie zmarły pozostawił.

Z powyższego przywileju małżonek nie będzie mógł skorzystać, jeśli zmarły wprawdzie miał dzieci (dziecko), ale nie są to dzieci (dziecko) wspólne z tym małżonkiem, jaki pozostaje przy życiu.

W Polsce dziedziczenie 50/50

Co do zasady zgodnie z prawem polskim (kodeks cywilny), jeżeli zmarły pozostawił zstępnych (dzieci, wnuki) oraz był w związku małżeńskim, to zstępni oraz małżonek pozostający przy życiu dziedziczą w częściach równych.

Powyższa reguła na gruncie prawa polskiego tylko jednak pozornie stawia w lepszej pozycji ekonomicznej małżonka, ponieważ tak jak zostało to opisane na wstępie, w myśl prawa norweskiego małżonek może w całości zawetować podział majątku spadkowego albo doprowadzić do tego, że spadek przypadnie mu w 100 %, jeśli aktywa spadkowe będą miały wartość mniejszą niż 400.000 NOK.

Testament nie jest najważniejszy. Wystarczy, że będzie ważny

W prawie polskim do ważności testamentu wystarczy, aby została zachowana wymagana forma – podstawowym warunkiem jest to, aby testament był sporządzany w całości odręcznie, podpisany przez spadkodawcę i opatrzony datą.

W prawie norweskim zaś poza wymogami odnośnie formy (są one inne niż w prawie polskim) – testament dla swej ważności musi, jako podstawowy wymóg, być podpisany przez spadkodawcę w obecności dwóch świadków, których podpisy muszą być umieszczone na testamencie.

Znaczącą różnicą przy ocenie ważności testamentu według prawa polskiego oraz prawa norweskiego jest to, że norweska ustawa o dziedziczeniu stanowi, że dyspozycje w testamencie, które pozbawiają lub ograniczają spadkobierców ustawowych prawa do spadku, są nieważne. Według natomiast polskich norm prawa spadkowego pominięcie w testamencie spadkobierców ustawowych, choćby były nimi własne dzieci, nie sprawia, że testament jest nieważny.

 Pominięcie w testamencie spadkobierców ustawowych daje tym spadkobiercom prawo do ubiegania się o tzw. zachowek.

Zachowek

W myśl polskich przepisów prawa spadkowego pozbawienie zstępnych lub innych osób uprawnianych do dziedziczenia „z ustawy” nie powoduje automatycznie nieważności testamentu,

Polskie reguły spadkowe zakładają, że testament, w którym spadkodawca mający dzieci, zapisze cały swój majątek osobie spoza kręgu spadkobierców ustawowych, będzie zatem co do zasady ważny.

Osoby z kręgu spadkobierców ustawowych (np. dzieci, małżonek) mogą ubiegać się jednak o część spadku, jeśli wystąpią z pozwem do sądu przeciwko spadkobiercy testamentowemu w terminie 5 lat liczonych (zwykle) od śmierci spadkodawcy.

Jeśli powództwo o zachowek nie będzie jednak złożone, to uprawniony do zachowku traci prawo do spadku, jeśli spadkodawca pominął go w testamencie.

Podsumowanie

Jeżeli przy dziedziczeniu występuje element polsko-norweski, czy to po stronie spadkobierców czy spadkodawcy, to aktualne może być pojawienie się dodatkowego prawa, któremu sprawa spadkowa może podlegać. Tym samym spadkobierca nie musi być „skazany” na reguły spadkowe jednego kraju – warto przyjrzeć się temu, czy normy danego państwa, jakie mają być stosowane w sprawie spadkowej, nie będą krzywdzące dla spadkobiercy. Spadek to szczęście w nieszczęściu, pieniądze nie wypełnią pustki w sercu po stracie bliskiej osoby, ale rozważne i przemyślane decyzje w kontekście dziedziczenia mogą pozwolić na to, by dorobek, jaki spadkodawca wypracował za życia, był w jak największym stopniu uszanowany i by podział tego dorobku był dokonany zgodnie z tym, co można odczytać jako wolę spadkodawcy.

 

Advokat Tomasz Nierzwicki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.