
Choć lato wielu osobom kojarzy się z urlopami i spokojniejszym tempem pracy, u nas jest wręcz przeciwnie. Ostatnie tygodnie były wyjątkowo intensywne – do naszego zespołu dołączyło aż pięć nowych osób: adwokat, dwóch aplikantów adwokackich oraz dwóch asystentów prawnych.
Każda nowa osoba to dla nas znacznie więcej niż kolejne stanowisko pracy. To nowe doświadczenia, nowe spojrzenie na prawo, nowe pomysły i energia, która wzbogaca cały zespół. Zawsze powtarzamy, że kancelarię tworzą przede wszystkim ludzie. Dlatego tak dużą wagę przywiązujemy nie tylko do kompetencji, ale również do wzajemnego zaufania, współpracy i atmosfery.
Przygotowania do powitania nowych współpracowników zaczynają się dużo wcześniej. Zamawiamy laptopy, konfigurujemy systemy, organizujemy stanowiska pracy, planujemy wdrożenie i pierwsze tygodnie szkolenia. Dopiero kiedy wszystko jest gotowe, zatrzymujemy się na chwilę i uświadamiamy sobie, jak bardzo w ostatnim czasie urósł nasz zespół.
Często słyszymy, że o pracy i zawodzie adwokata powinno mówić się przez pryzmat pasji, misji czy miłości do zawodu. Oczywiście, dobrze jest lubić to, co się robi. Coraz częściej dochodzimy jednak do wniosku, że znacznie ważniejsze są inne pytania. Czy jesteśmy w pracy traktowani z szacunkiem? Czy możemy liczyć na wsparcie zespołu? Czy rozwijamy się zawodowo? Czy wracamy do domu z poczuciem, że wykonaliśmy dobrą pracę? I wreszcie – czy po prostu dobrze się tam czujemy? To właśnie od odpowiedzi na te pytania zależy, czy miejsce pracy staje się miejscem, do którego chce się wracać każdego kolejnego dnia.
Tak się złożyło, że staliśmy się największą kancelarią polonijną na świecie. Paradoksalnie nigdy nie był to nasz cel sam w sobie. Naszym celem było i nadal jest tworzenie miejsca, w którym ludzie mogą wykonywać pracę, na której się znają, rozwijać się zawodowo i mieć poczucie, że ich wysiłek ma znaczenie. Wierzymy, że jeśli uda się zbudować takie środowisko, wzrost organizacji przychodzi jako naturalna konsekwencja, a nie jako cel, który trzeba osiągnąć za wszelką cenę.
Już wkrótce przedstawimy bliżej sylwetki naszych nowych współpracowników. Opowiemy o ich doświadczeniu, zainteresowaniach i powodach, dla których postanowili dołączyć właśnie do naszego zespołu.
Wiemy, że ostatecznie nie buduje się kancelarii z biurek, laptopów i procedur. Buduje się ją z ludzi. Dlatego, jeśli czytając ten tekst pomyślałaś lub pomyślałeś, że chciałabyś lub chciałbyś pracować razem z nami – odezwij się. Nie zawsze prowadzimy rekrutację, ale wierzymy, że wiele dobrych rzeczy zaczyna się od rozmowy.
Adv. Tomasz Nierzwicki

