Gdy praco-dawca okazał się być tylko biorcą. Jak dochodzić zaległego wynagrodzenia

Brak płatności za wykonaną pracę jest przestępstwem zagrożonym sankcją do 6 lat pozbawienia wolności. Prawdziwe wyrównanie rachunków następuje jednak w zasadzie dopiero na drodze cywilnej, nie karnej. Na naszym blogu opisujemy różne procedury sądowe prowadzące do tego, aby pieniądze trafiły do tych rąk, które na nie pracowały.

 

Fundusz gwarancyjny  

Jeżeli pracodawca spóźnia się z płatnością wynagrodzenia, a przy tym jest prawdopodobne, że powodem braku płatności jest sytuacja finansowa, a nie kwestionowanie przez pracodawcę podstawy do wynagrodzenia, to aktualne jest rozważenie czy pracownik miałby złożyć wniosek o upadłość firmy.

Złożenie wniosku o upadłość może być celowe z uwagi na to, że ogłoszenie upadłości pozwala na uruchomienie funduszu wariacyjnego z NAV (Lønnsgarantiordningen). Fundusz ten pokrywa bezsporne i zasadne świadczenia pracownicze, ograniczone do wysokości 6-krotności miesięcznego wynagrodzenia.

W przypadku zatem nieotrzymania płatności wynagrodzenia i zasadnych przypuszczeń, że powodem braku płatności jest niewypłacalność pracodawcy, celowe jest podjęcie kolejno następujących działań:

1. Betalingsoppfordring: Wysłanie wezwania do zapłaty listem poleconym. Wezwanie powinno być wysłane w jez. norweskim albo w innym języku, jaki jest zrozumiały dla pracodawcy. W należy podać, jakie jest Twoje roszczenie, jakiego okresu ono dotyczy oraz termin do zapłaty, np. 5 dni.

2. Konkursvarsel: Po upływie ww. terminu, wyślij do pracodawcy przedupadłościowe wezwanie do zapłaty. (konkursvarsel). W konkursvarsel należy podać 2-tygodniowy termin na dokonanie płatności, liczony od momentu dostarczenia pisma przez urzędnika (tzw. hovedstevnevitne).

Przepisy wymagają, aby w konkrsvarsel zawarta była formuła:

“Det vil bli tatt ut konkursbegjæring dersom betaling ikke skjer innen fristens utløp. Insolvens ved behandlingen av konkursbegjæringen i alminnelighet skal antas å foreligge og konkurs kunne åpnes når betaling uteblir etter at konkursvarsel er forkynt i henhold til konkursloven § 63”.

W odniesieniu do konkursvarsel jest wymóg, aby pismo to zostało wysłane do pracodawcy za pośrednictwem tzw. hovedstevnevitne. Z reguły funkcję tę pełni namsmann.

Pomocna przy ustaleniu, do którego hovedstevnevitne skierować konkursvarsel, jest wyszukiwarka na stronie policji. Link do wyszukiwarki znajduje się poniżej:

Wyszukiwarka dla hovedstevnevitne

3. Konkursbegjæring: Po okołu 2-3 tygodniach hovedstevnevitne prześle następnie do nadawcy pisma (pracownika) informację o tym, że konkurscarsel został dostarczony do pracodawcy.

Jeśli w terminie 2 tygodni od dostarczenia konkursvarsel do pracodawcy nie nastąpi płatność zaległego wynagrodzenia, aktualnym staje się wysłanie wniosku o upadłość firmu (konkursbegjæring). Wniosek o upadłość należy wysłać do sądu rejonowego (tingrett) właściwego dla siedziby pracodawcy.

Ważne, aby wnosek o upadłość wpłynął do sądu nie wcześniej jak po upływie 2 tygodni od momentu otrzymania konkursvarsel przez pracodawcę i nie później jak 4 tygodnie od tego dostarczenia.

Wniosek o upadłość należy wysłać w czterech egzemplarzach. Po wysłaniu wniosku odbywa się posiedzenie trwające zwykle ok. 45 minut. Posiedzenie to ma prostą procedurę, zwykle swobodnie można poradzić sobie bez wsparcia adwokackiego. Zwykle po posiedzeniu upadłościowym jest wydawane postanowienie o ogłoszeniu upadłości.

Jeśli roszczenie jest sporne, odradzamy kierowania wniosku do upadłość – w toku wyżej opisanej procedury sąd nie ogłosi upadłości, jeśli pracodawca kwestionuje roszczenie; jeśli sąd oddali wniosek o upadłość, pracownik może narazić się na to, że sąd zasądzi koszty adwokackie na rzecz pracodawcy. Korzystając zatem z trybu dochodzenia roszczenia na skutek upadłości należy upewnić się i udokumentować, że pracodawca nie kwestionuje roszczenia, lecz jako powód braku płatności podaje brak środków pieniężnych.

Po tym jak ogłoszona jest upadłość, pracownik ma możliwość zgłosić roszczenie do NAV za pośrednictwem syndyka (bostyrer). Zgłoszenie roszczenia może nastąpić do syndyka drogą e-mailową.

 

Forliskråd

Ogłoszenie upadłości zwykle nie będzie możliwe, jeżeli pracodawca kwestionuje roszczenie – innymi słowy, sąd nie otworzy sprawy u opadłość na podstawie roszczenia, które jest sporne (tj. z którym pracodawca się nie zgadza). W takiej sytuacji pracownikowi pozostaje dochodzić rozstrzygnięcia sporu o wynagrodzenie i zasądzenie roszczenia w „zwykłym trybie” – czyli również w sądzie, ale nie w sprawie o ogłoszenie upadłości, lecz w sprawie o zapłatę. Pierwszym szczeblem w norweskim systemie sądownictwa w sprawach o roszczenia pieniężne jest z reguły sąd rozjemczy (forliksråd).

Forliksråd jest typem sądu polubownego, który poza tym, że skupia się na tym, by doprowadzić strony sporu do porozumienia, ma także kompetencje do wydania wyroku, w razie gdyby do porozumienia nie doszło.

Koncepcja forliksråd zakłada, aby sąd ten był łatwo dostępny, by rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło po jednym, zwykle 30-60 minutowym spotkaniu, a procedura by była nie bardziej skomplikowana jak zakupy w sklepiej jeden z sieci spożywczych – „kjapttrygt og billig”. Wystarczy niejako „zamówić” sprawę zgłaszając żądanie w formie zwięzłego pozwu podając czego się domagamy, wysłać zwięzły pozew z żądaniem, a po kilku miesiącach powinno zostać przeprowadzone spotkanie między stronami, na którym każda ze stron będzie mogła przedstawić swoje stanowisko, po czym sąd będzie próbował nakłaniać strony do zawarcia porozumienia, a w braku takiego – wyda decyzję.

Decyzja może być w formie wyroku (zasądzającego roszczenie w całości lub w części albo oddalającego roszczenie, względnie o odrzuceniu sprawy z powodów formalnych) albo w formie decyzji o pozostawieniu sprawy nierozpoznanej z uwagi na skomplikowany charakter sprawy albo ze względu na kwotę roszczenia przekraczającą 200.000 NOK.

Prostota i odformalizowana procedura spraw w forliksråd a nadto możliwość zamówienia bezpłatnie tłumacza, jeśli jest taka potrzeba, pozwala w praktyce uczestniczyć w sprawie samodzielnie, bez udziału adwokata, zwłaszcza w przypadku prostych, przejrzystych spraw, a takimi są często sprawy dotyczące zaległego wynagrodzenia lub feriepenger.

Forliksråd może wydać wyrok w sprawie, w której kwota roszczenia nie przekracza 200.000 NOK. Mimo to, rozpatrzenie sprawy w forliksrad jest co do zasady obligatoryjnym etapem na drodze sądowego dochodzenia roszczeń, choćby wartość przedmiotu sporu była wyższa od tej kwoty. W sprawach dotyczących zaległego wynagrodzenia oraz feriepenger roszczenie z reguły nie przekroczy 200.000 NOK, stąd wniesienie sprawy do forliksråd najczęściej będzie rokować na to, że sprawa zostanie przez ten sąd merytorycznie rozpatrzona i rozstrzygnięta, jeśli pracownik i pracodawca nie będą w stanie wypracować porozumienia w trakcie spotkania.

Sprawy w forliksrad cechuje „taniość” a w połączeniu z jasną, intuicyjną procedurą, lokalizacją w każdej gminie, urzeczywistniają one prawo dostępu i prawa do sądu dla wszystkich. Opłata sądowa od pozwu (forliksklage) wynosi 1345 NOK (2022 r.). Można sobie wyobrazić, że prawo do sądu może być iluzoryczne, jeśli opłata sądowa byłaby ponad przeciętne możliwości pracownika w Norwegii albo jeśli sąd oddalony byłby od miejsca zamieszkania o kilkaset kilometrów – w odniesieniu do forliksråd, te bariery w zasadzie nie istnieją.

Tak, by sprawa miała możliwie jak najprostszy przebieg, w praktyce forliksråd rzadko są dopuszczani do udziału świadków; spotkanie w forliskråd trwa najczęściej nie dłużej niż 1 godzinę, stąd w zasadzie nie ma czasu na to, by do sprawy włączać świadków. Sąd rozjemczy wydając wyrok bazuje więc w gruncie rzeczy na wyjaśnieniach stron i dokumentach sprawy.

Pozew do sądu może być wniesiony w formie papierowej, wysyłając go do forliskråd listem zwykłym (nie musi by© więc to list polecony) albo – co praktyczniejsze – elektronicznie, za pomocą formularza online dostępnego na stronie politiet.no

Pozew elektroniczny do forliksråd – formularz online

W związku ze spotkaniem w forliskråd, warto rozważyć zamówienie tłumacza – jeśli pracownik uzna, że jest taka potrzeba, to powinien o tym poinformować forliskråd mailowo lub telefonicznie, najpóźniej 7 dni przed terminem spotkania. Tłumacz przysługuje bezpłatnie osobom, które mają miejsce zamieszkania w Norwegii, niezależnie od obywatelstwa.

Wniesienie pozwu do forliksråd jest związane z relatywnie niedużym tzw. ryzykiem procesowym – to znaczy, że w razie niepomyślnego wyniku sprawy, druga strona (np. pozwany pracodawca) może żądać zasądzenia przez forliksråd od powoda (np. pracownika) kosztów sprawy do wysokości netto czterokrotności opłaty sądowej (4892 plus mva). W porównaniu zatem z kosztami sprawy na poziomie sądu rejonowego w Norwegii (tingrett), koszt sprawy w przypadku jej przegrania w forliskråd jest stosunkowo niewielki. Przemawia to za tym, by próbować dochodzić swoich praw w tymże sądzie.

Nie znamy statystyk odnośnie tego, jaki odsetek spraw dotyczących roszczeń pracowniczych z tytułu zaległego wynagrodzenia lub feriepenger jest wygrywanych w forliskråd, niemniej, z naszego doświadczenia większość spraw tego typu udaje się zakończyć pozytywne. W szczególności roszczenia dotyczące feriepenger nie pozostawiają pracodawcy zbyt wielkiej przestrzeni na zakwestionowanie prawa pracownika do tego świadczenia i w zasadzie niemal wszystkie spawy o zasądzenie przez forliskråd feriepenger kończą się albo ugodą, albo wyrokiem na kwotę odpowiadającą pełnej kwocie zaległego feriepenger.

 

Gdy sprawa w forliskråd nie przyniosła rezultatu 

Zwykle w forliskråd dochodzi do ugody. Jeśli do ugody nie dojdzie wówczas, sąd wydaje wyrok (zasądzający roszczenie w całości lub w części albo oddalający, względnie odrzucający pozew) albo decyzję o tym, by sprawę pozostawić nierozstrzygniętą.

To, że sprawa o zaległe wynagrodzenie lub feriepenger nie będzie rozstrzygnięta w forliskråd albo że wyrok będzie niekorzystny dla pracownika, jest dość mało prawdopodobne.

Gdyby jednak tak było, to pracownik może wnieść (niejako „odwołać się”) pozew do sądu rejonowego (tingrett). Na poziomie tingrett sąd będzie mógł dokładniej ocenić zasadność roszczenia i przyjrzeć się, zwykle z większą uwagą, wszystkim dowodom złożonym przez obie strony sporu.

O ile na poziomie sądu rozjemczego pracowni może z powodzeniem poradzić sobie samodzielnie, bez udziału adwokata, o tyle na etapie sądu rejonowego (tingrett) zaangażowanie adwokata do spawy byłoby bardzo wskazane – nawet bowiem jak sprawa jest mocna merytorycznie, to z uwagi na dość złożoną procedurę w sprawach w sądach rejonowych, zachodzi znaczne ryzyko, że sąd nie przychyli się do złożonego przez pracownika wniosku z przyczyn czysto formalnych – tj. np. z powodu przekroczenia terminów procesowych, niewłaściwego opłacenia pozwu, niewłaściwego zareagowania na twierdzenia strony przeciwnej.

W odróżnieniu od spraw w forliskråd, sprawy w tingrett są obarczone zwykle dużym ryzykiem procesowym. Oznacza to, że w razie niepomyślnego wyniku sprawy, sąd zasądza z reguły na rzecz „wygranego” od „przegranego” koszty procesu. Jeżeli pracodawca angażuje adwokata, to w sądzie rejonowym koszty te nierzadko przekraczają 100.000 NOK.

Ryzyko procesowe będzie jednak w tingrett nieduże, jeśli przedmiotem sporu będzie roszczenie na kwotę mniejszą niż 250.000 NOK. Wówczas sąd może zasądzić od strony przegrywającej proces maksymalnie 20 % roszczenia głównego, ale nie więcej niż 50.000 NOK. To jest także ten element, który przemawia za tym, by próbować dochodzić swoich praw w sądzie, czy też – innymi słowy – że sądu nie należy się bać, oczywiście z zachowaniem pewnej ostrożności i realnej (wręcz „chłodnej”) oceny sprawy.   

W sądzie rejonowym, jeśli pracownik działa sam, to uzyskanie satysfakcjonującego rezultatu, będzie bardzo dużym wyzwaniem, zwłaszcza, jeśli druga strona (pracodawca) będzie reprezentowana przez adwokata. Zanim pracownik podejmie decyzję o skierowaniu sprawy do sądu rejonowego zdecydowanie celowe jest zasięgniecie opinii adwokata specjalizującego się w sprawach prawa pracy, który pozwoli ocenić, czy wniesienie pozwu do tingrett będzie najzwyczajniej opłacalne i będzie rokować na wygraną. Założenie jest bowiem, że skoro pracownik chce wnieść sprawę do sądu, to nie dlatego, by stosować odwet na nierzetelnym pracodawcy, lecz by stworzyć sobie realne szanse na to, że pracownik uzyska należne środki. Ważne, aby sprawa pracownika była poddana szerokiej ocenie, także pod kątem tego, czy jak będzie pomyślny rezultat, to czy roszczenie będzie egzekwowalne (ściągalne), tj. czy pracodawca będzie wypłacalny, czy też wygranie sprawy spowoduje jedynie przypieczętowanie upadłości pracodawcy. Jeśli kondycja finansowa pracodawcy nie daje perspektyw na skuteczną egzekucję roszczenia, to warto często zamiast zmierzać do wyroku, próbować wypracować porozumienie, tak by np. w ugodzie uzyskać od pracodawcy dodatkowe poręcznie np. osobiste zagwarantowanie przez pracodawcę płatności (poręcznie prywatnym majątkiem) w razie, gdyby firma (spółka kapitałowa) okazała się nie wywiązać z postanowień ugody.

Sprawy dotyczące zaległego wynagrodzenia często są powiązane ze sprawami dotyczącymi rozwiązania stosunku pracy – z tego powodu zasadne jest zwrócenie się do adwokata o ocenę sprawy, bowiem wówczas istnieje prawdopodobieństwo, że działania w sprawie będą mogły być sfinansowane w ramach bezpłatnej pomocy prawnej (fri rettshjelp).

Nierzadko obsługa spraw w sądzie rejonowym może być finansowana z bieżących ubezpieczeń, jakie pracownik posiada, np. z ubezpieczenia na wyposażenie mieszkania/domu (innbo forsikring).

 

Zachęcamy do postaw proaktywnych i działania tam, gdzie pracodawca narusza pracownicze granice.

 

Adv. Nina Natalia Bluszko

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj także..